Wysoki Sądzie! Oskarżam Krzyżaków o to, że...

Książka, którą uczniowie maja przeczytać jako lekturę, nie wzbudza w młodym człowieku zachwytu, nie jest też czytana z wypiekami na twarzy, często nie jest nawet brana do ręki. Magiczne słowo „lektura” buduje między uczniem a światem przedstawionym książki niewidzialny, trudny, a czasami wręcz niemożliwy do przebicia mur. Jak więc omawiać lektury szkolne, jak ożywić postaci książkowe, by przemówiły i poruszyły umysły i serca młodych ludzi?

„Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza są obszerną, a więc skazaną na niepowodzenie lekturą, podjęłam jednak wyzwanie, by pomóc Zbyszkowi, Jagience, Danusi i innym bohaterom Sienkiewicza zaistnieć w klasie IIb gimnazjum. Wręczyłam uczniom karty pracy, które uzupełniali podczas czytania utworu, znajomość treści sprawdziłam podczas gry dydaktycznej „Być jak Zbyszko” oraz w turnieju „Jeden z dziesięciu”. Przeprowadziliśmy casting na żonę dla Zbyszka, podczas którego Jagienka i Danusia (wcześniej podzieliłam klasę na grupę zwolenników Jagienki i zwolenników Danusi) musiały przekonać jury do swojej kandydatury: przygotować portfolio, znaleźć „haki”, czyli słabe strony przeciwniczki, wykazać się znajomością upodobań, charakteru i marzeń Zbyszka czy odpowiedzieć na trudne, często podchwytliwe pytania jury. Następnie uczeń w roli Zbyszka miał ocenić występy obu kandydatek, a cała klasa udzielała mu dobrych rad typu: „Ja na twoim miejscu wybrałbym...”

Zabawiliśmy się również w Sąd i przeprowadziliśmy rozprawę sądową z sędzią, ławnikami, prokuratorami, adwokatami, świadkami, ofiarami oraz oczywiście oskarżonymi, czyli Krzyżakami. Przebieg tej lekcji wzorowany był na typowej rozprawie sądowej, uczniowie w przypisanych sobie rolach z wielkim zaangażowaniem przygotowywali i wygłaszali mowy, gromadzili argumenty, dowody, formułowali zarzuty bądź je odpierali. Oprócz metod dramowych (wejście w rolę) wykorzystałam też przekład intersemiotyczny - uczniowie przygotowywali komiks lub film animowany poświęcony wybranemu obyczajowi rycerskiemu.

Myślę, że przynajmniej w jakimś stopniu udało mi się zrealizować założone cele: uczniowie przeczytali powieść Sienkiewicza i aktywnie uczestniczyli w jej omawianiu, wyzwolili w sobie kreatywność, stworzyli wiele ciekawych prac, zdobyli nowe doświadczenia i mam nadzieję – dobrze się bawili.

Barbara Moniuszko

 
logo.png
Facebook
Kronika
  • 2018 (194)
  • 2017 (249)
  • 2016 (233)
  • 2015 (199)
  • 2014 (193)
  • 2013 (131)